911617 Palpatine’s Shuttle

Idę za ciosem w kwestii foil packów. Dopiero co zrecenzowałem 911618 Flash Speedera, czyli dodatek do najnowszego numeru magazynu Lego Star Wars, a już pochylam się nad saszetką zawierającą 911617 Palpatine’s Shuttle z numeru 12/2016 tej samej gazetki. W ostatnich słowach tamtej recenzji napisałem, że coraz bardziej podoba mi się ta mikroskala pojazdów z Gwiezdnych Wojen i jak patrzę na recenzowany prom umacniam się w tym przekonaniu.

Tym razem dostajemy do łapek Prom Palapatine’a. Jest to prom klasy Lambda, który służył do przewozu znamienitych osobistości i oczywiście samego Palpatine’a. Promy typu Lambda wyposażone były w dwa podwójne działa laserowe, dwa podwójne działa blasterowe i podwójne działo laserowe, które wysuwane było z tyłu. Prom Palpatine’a był dodatkowo dozbrojony i zaopatrzony w technologię maskującą.

TLG wzięło na warsztat ten konkretny prom trzykrotnie wydając następujące zestawy: 7166 Imperial Shuttle (2001 rok, 238 klocków), 7264 Imperial Inspection (2005 rok, 367 klocków) oraz 8096 Emperors Palpatine’s Shuttle (2010 rok, 592 klocki). 911617 to czwarte podejście do tego tematu i zarazem pierwsze w miniskali.

Seria: Star Wars
Rok: 2016
Numer: 911618
Elementów: 37
Cena za jeden element: 0,27 zł (zakładając, że olewamy magazyn i przyjmujemy cenę 9,99 zł za foil pack)
Waga modelu: 20 g
Waga zestawu (model z gazetką): 97 g
Model alternatywny: nie
Cena: gratis do magazynu za 9,99 zł

Spis części:
Bricklink

Wymiary foil packa są dokładnie takie same jak pozostałych i wynoszą 14 cm x 10 cm x 1 cm. Patrząc na front woreczka od góry widzimy Lego Logo oraz Star Wars oraz hełm Death Troopera. Poniżej, zajmujące zdecydowanie największą powierzchnię, umieszczono zdjęcie gotowego modelu na tle jakiejś planety i wybuchów w kosmosie. Znalazło się tu jeszcze mejsce dla nazwy zestawiku oraz napisu “limited edition”.

Tył opakowania zawiera numer zestawu, element w skali 1:1 (2412b Dark Bluish Gray Tile, Modified 1 x 2 Grille with Bottom Groove / Lip), informacje o miejscu produkcji, prawach autorskich, importerze oraz ostrzeżeniem przed zadławieniem małymi elementami. Umieszczono tu również klimatyczną, małą grafikę z dwoma pojazdami kroczącymi.

Całość opakowania utrzymana jest w bardzo ciemnej kolorystyce.

 

Instrukcja budowy znajduje się wewnątrz magazynu, zajmuje dwie strony formatu A4 i składa się z 12 kroków. Budowa jest banalna i zajmuje kilkadziesiąt sekund.

Zawartość woreczka.

 

Złożony model jest bardzo ładny, choć nie robi takiego wrażenia jak Landspeeder czy Naboo Starfighter to i tak prezentuje się dosyć atrakcyjnie. Bryła pojazdu zbudowanego z kilkudziesięciu elementów przypomina swoje większe poprzedniki. Pomimo tego, że model jest bardzo mały (składa się z całych 37 klocków) znajdujemy tu elementy ruchome, co w miniskali z foil packów jest nieczęsto spotykane. Poruszać możemy skrzydłami promu i jego przednimi działami blasterowymi.

 

Reasumując tak jak w przypadku poprzednich magazynów Star Wars i związanych z nimi foil packami za 9,99 zł dostajemy do rąk bardzo przyjemny model w mikroskali i garść klocuszków do zbiorów. Oczywiście nie jest to coś co pozwoli rozwinąć umiejętności konstrukcyjne, ale pozwala na odrobinę zabawy. Części pozwalają na tworzenie modeli alternatywnych. Niestety tym razem Stocznia Międzygalaktyczna zawalona była robotą stąd brak modyfikacji modelu podstawowego.

 

Plusy:
+ wygląd
+ ilość klocków
+ bawialność

Minusy
– brak

 

 

 

Podziel się notką:

wesyr

Dodaj komentarz