Kolejkowo Gliwice

Przemierzając od pierwszej do drugiej strefy wystawy klocków Lego w gliwickiej Europie Centralnej zauważyłem, skryte nieco w rogu całego kompleksu, logo Kolejkowa. Tak, tak, wiem, to nie Lego , ale nadal ma jakiś punkt wspólny – to modelarstwo, które potrafi tak samo (o ile nie lepiej) oddać rzeczywistość w miniaturze.

Szybka decyzja i wraz z dziewczyną postanawiamy zwiedzić tą wystawę. Bilet wstępu w cenie 19 złotych za osobę to nieco wygórowana cena za niedokończoną jeszcze wystawę. Wszystkie makiety usytuowane są na piętrze (jako wytłumaczenie tej ceny – rozumiem autorów – cały parter jest jeszcze do wykorzystania, a czynsz jest zapewne horrendalny, a zaczęły się już prace z budowa makiet).
Na pierwszy ogień idzie duża budowla o tematyce Dzikiego Zachodu, następnie Gliwice i różne budynki ze Śląska, Kilka mniejszych makiet, np.: dinozaury, scena rycerska, port niemiecki z u-botem i dwie instalacje górskie.
Na mnie wystawa robi wrażenie, wiele rzeczy się rusza, mryga, miga, wydaje dźwięki. Największe jednak wrażenie robi dbałość o szczegóły i drobiazgi, których można szukać bardzo długo – jest tego więcej niż w dużych instalacjach z Lego.
Ogólnie wystawa robi wrażenie. Czekam, aż zagospodarowany zostanie parter. Wówczas lecę tam jeszcze raz. I to z kanapkami, żeby znaleźć wszystkie smaczki. Polecam każdemu fanowi modelarstwa, kolejek czy Lego. Ogólnie wszystkim.
Podziel się notką:

wesyr

Dodaj komentarz